Zatopiony wrak na dnie Bałtyku

Podczas tegorocznego lata udało mi się wybrać do Ustki.Pierwszego dnia mojego pobytu pogoda była bardzo kapryśna ,raz deszcz a za moment już świeciło słoneczko.Kurtka damska jest moją nieodłączną przyjaciółką ,wiec pomimo opadów wybrałam się na plaże .Ustka posiada szeroką i cudowną plażę która co roku pokrywana jest świeżym, wydobywanym z dna morskiego piaskiem ma fantastyczną stylowo zabudowaną promenadę z muszlą koncertową, dwa mola i szereg możliwości sportowo-turystycznych. Posiada również port który przedziela miasteczko na część wschodnią i zachodnią .Niestety w pewnym momencie zaczęło potwornie wiać i rozpętała się burza ,moja kurtka damska jednak nie do końca w takich ekstremalnych warunkach się sprawdziła. Przemoczona do suchej nitki wróciłam do hotelu.Następnego dnia obudził mnie skrzek mew harcujących na dachu.Wyglądnęłam przez okno i już wiedziałam ,że tak cudowny poranek wróży równie piękny cały dzień.Ucieszyłam się bardzo,zjadłam szybko śniadanie i tracąc czasu ruszyłam zwiedzać miasteczko .W Ustce istnieje naprawdę wiele możliwości wspaniałego wypoczynku jednak mi się niesamowicie spodobało centrum nurkowe.Pod czujnym okiem wysokiej klasy instruktorów i najlepszego sprzętu do nurkowania można poznać tajemnice podmorskich głębin oraz zdobyć niezbędne uprawnienia i licencje.Niestety podczas tego wyjazdu nie dane mi było cieszyć się nurkowaniem, jednak obiecałam sobie ,ze w przyszłym roku tu wrócę i znajdę zatopiony wrak na dnie Bałtyku.