Przesadny prezent
Bardzo głośną i nieprzyjemną kłótnię sprowokowałam wczoraj wieczorem ze swoim małżonkiem, ponieważ uznał kupno drogiego prezentu jakim miałyby być Zegarki IWC dla swoich synów z poprzedniego małżeństwa za rzecz normalną. Dla mnie ona taka prosta i jednoznaczna nie wydawała się i dlatego mocno na ten temat posprzeczaliśmy się. Oczywiście nie negowałam samej konieczności kupna jakiegoś prezentu urodzinowego dla jego synów, ale to nie musiały być właśnie zegarki IWC. Przemawiało za tym Za drogimi dla osiemnastoletnich chłopaków uczących się w technikum. Wielu ich kolegów nie stać na takie przedmioty i niestety zegarki te mogą być przedmiotem zazdrości wśród nich. Nie wydaje mi się, żeby to było do uniknięcia. Poza tym zegarki te są bardzo eleganckimi zegarkami i niekoniecznie mogą pasować do stylu młodzieżowego. Droga i kosztowna rzecz przyciąga złodziei. Wśród młodych ludzi nadarzająca okazja i sprzyjające okoliczności wyzwalają najgorsze instynkty. Po co kusić los. Mój mąż nie rozumiał moich argumentów i uznał, że żałuję pieniędzy na jego synów. Jednak nazajutrz zmienił zdanie i kupił zegarki również szwajcarskie, ale dużo tańsze od poprzednich.