Konkurencyjne breloki do kluczy
Jak co roku również i tego lata wybierałam się wraz z moją najlepszą przyjaciółką nad morze. Nie jechałyśmy jednak dla celów wypoczynkowych. Przez całe trzy miesiące miałyśmy sprzedawać nad morzem breloki do kluczy na specjalnym straganie przy plaży. Robotę tą miałyśmy już zaklepaną - od kilku lat jeździłyśmy w te samo miejsce. Zakwaterowanie miałyśmy zapewnione, jedzenie też, więc wszystko grało. Jedyne, co musiało wypalić, to sprzedaż. Jeżeli ludzie będą dobrze kupowali breloki do kluczy to zarobimy sobie sporo pieniędzy, myślałam. Te myśli przychodziły co roku i co roku życzenie się spełniało. Nasze breloki do kluczy były jedyne w swoim rodzaju i bardzo przyciągały klientów. Tym razem jednak nie miało być tak łatwo. Już pierwszego dnia przy stoisku zauważyłyśmy, że bliżej plaży powstało nowe stoisko. Ktoś tam również sprzedawał breloki do kluczy! Na nasze nieszczęście były one prawie identyczne, jak nasze. Oczywiste było, że więcej ludzi kupuje bliżej plaży i nasze breloki do kluczy zostały w tym momencie przebite przez tamte. Niestety nie mogłyśmy nic na to wszystko poradzić. Musiałyśmy w dalszym ciągu mieć nadzieję, że mimo wszystko nasza sprzedaż będzie wysoka. W przeciwnym razie nie zwróciłby się nam nawet bilet nad morze.