Bike polo i nasze teczki skórzane

W coraz to nowych miastach, miasteczkach a także i niektórych wsiach rozpowszechnia się nowa gra rozgrywana na rowerach - bike polo.Ja z kolegami zebraliśmy się w szóstkę tworząc tym samym dwie trzyosobowe drużyny. Spotykamy się zaraz po pracy kilka razy w tygodniu. Nasze mecze traktujemy jako odstresowanie się po kilkugodzinnych posiedzeniach i naradach oraz meczących niejednokrotnie spotkaniach z petentami. Wszyscy jako urzędnicy nosimy teczki skórzane, które przed grą zostawiamy w samochodzie kolegi też grającego. Przebieramy się też w samochodzie w stroje sportowe, odpinamy z bagażników rowery i heja, gramy. Każdy z nas ma już swój młotek, a piłka i bramki są w jednym z samochodów. Młotki zrobiliśmy ze starych kijków narciarskich,a za bramki jak na razie używamy kostek brukowych.Piłkę mamy do street hokeja. Gramy na dużym placu. W jednej ręce trzymamy kierownicę od roweru, a w drugiej pałkę i jeździmy za piłką. Do gry jak się okazuje nadaje się każdy rower tylko trzeba kierownicę zabezpieczyć. Wspaniała gra, pozwala podnieść w żyłach adrenalinę, zapomnieć o teczki skórzane i sprawach w nich się znajdujących tych załatwionych i do załatwienia.